Nie chciał iść do szkoły, w której prześladują go koledzy

Nie chciał iść do szkoły, w której prześladują go koledzy Foto Pixabay


Awaria roweru pokrzyżowała siedmiolatkowi plan ucieczki ze szkoły. W trakcie interwencji strażników wyszło na jaw, że chłopiec może potrzebować pomocy specjalistów. 

Na „dyżurce” VI Oddziału Terenowego zadzwoniła specjalna linia, za pośrednictwem której szkoły mogą informować o zagrożeniach dotyczących ich uczniów. Okazało się, że w trakcie odprowadzania do jednej ze szkół na Białołęce, siedmioletni chłopiec wyrwał się spod opieki rodzica i odjechał w nieznanym kierunku.

Ze względu na bliskie sąsiedztwo Wisły i terenów leśnych na miejsce skierowano załogę zmotoryzowaną oraz drugi patrol z dronem, by zwiększyć szansę wypatrzenia małego zbiega. Strażnicy, którzy dotarli w okolice szkoły napotkali tam, wezwany w tej samej sprawie patrol policji. Załogi podzieliły się rolami i przystąpiły do poszukiwań.

Już po chwili, na osiedlu naprzeciwko budynku szkoły strażnicy zauważyli małego chłopca, stojącego obok unieruchomionego roweru. Jak się okazało, plany ucieczki pokrzyżowała mu awaria sprzętu. W rowerku spadł łańcuch i nie dało się dalej uciekać.

Malec był zapłakany, jednak zaufał oferującym mu wsparcie strażnikom. Jak mówił „nie chce iść do tej szkoły, gdzie prześladują go koledzy”.

W ramach interwencji funkcjonariusze ustalili, że dziecko może znajdować się w kryzysie wymagającym specjalistycznej pomocy. Informację na ten temat, wspólnie z przedstawicielami szkoły, przekazano wezwanej na miejsce rodzinie dziecka oraz policji.

Źródło: Straż Miejska

Foto: pixabay.com

gazeta Mieszkaniec

Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

Podziel się informacjami
error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Przejdź do treści