Okradli strażaków z Białołęki

Ochotnicza Straż Pożarna z Białołęki została okradziona. Ludzie, którzy od jakiegoś czasu robią wszystko by ich jednostka służyła ludziom, napotykają na swojej drodze wciąż bariery.

 

Warto przypomnieć, że OSP na Białołęce to kilkadziesiąt przeszkolonych osób. Niestety, wciąż nie udało się im pozyskać od miasta terenu pod strażnicę. Mimo przeciwności nie załamali rąk.

Dzięki pomocy mieszkańców kupili samochód strażacki. Właśnie przygotowują się do coraz popularniejszego na Białołęce (i nie tylko) pikniku strażackiego, który odbędzie się 10 czerwca na placu przy ul. Światowida/Myśliborska w godz. 12:00-18:00. W programie przewidziano m.in. pokazy: ratownictwa, wojsk obrony terytorialnej, wozów strażackich, będą dmuchane zamki, wata cukrowa, popcorn, grill i grochówka strażacka.

Wczoraj okazało się, że ich wóz strażacki został okradziony. Auto było zaparkowane na terenie jednej z firm na Targówku, ponieważ strażnicy wciąż nie ma i samochód nie był garażowany. Złodzieje bez skrupułów wyciągnęli z niego strażackie węże, dwie prądownice i strój chroniący od owadów.

Sprawa została zgłoszona na policję, jednak nasza pomoc w odnalezieniu tego sprzętu może być bezcenna. Jeśli zauważycie gdzieś specjalistyczny sprzęt strażacki wystawiony na sprzedaż, koniecznie poinformujcie albo najbliższą jednostkę policji, albo OSP Białołęka: www.facebook.com/OSPbialoleka