…Plac Szembeka – miejsce bliskie memu sercu
Mieszkaniec rozmawia z Szymonem Ginterem, inżynierem i studentem architektury krajobrazu, autorem wyróżnionej koncepcji adaptacji Placu Szembeka.
Proszę przyjąć gratulacje wyboru do Rady Osiedla Grochów Północny, a także za otrzymane wyróżnienie honorowe od Sekcji Architektury Krajobrazu OW SARP za pracę dyplomową, w której zaproponował Pan koncepcję adaptacji Placu Szembeka.
Bardzo dziękuję za miłe słowa dotyczące projektu. Długo nad nim pracowałem, a że Plac Szembeka jest bliski mojemu sercu, to wyróżnienie SARP-u tym bardziej jest wyjątkowe.

Olszynka Szembeka – Koncepcja adaptacji Placu Szembeka – praca dyplomowa pisana pod opieką promotorki dr inż. arch. kraj. Magdaleny Wojnowskiej-Heciak
Czy w związku z planowaną rewitalizacją Placu, Urząd Dzielnicy Praga-Południe kontaktował się z Panem w sprawie projektu lub Pan kontaktował się z Urzędem?
Nie kontaktowałem się Urzędem w sprawie mojej koncepcji, a Urząd tym bardziej nie kontaktował się ze mną. Jeśli byłaby taka wola, to chętnie wziąłbym udział w opracowaniu nowego pomysłu na Plac Szembeka, nawet niekoniecznie w formie, którą zaproponowałem.
Proponowane dzisiaj zmiany, drzewa w donicach, to rozwiązanie z perspektywy architekta krajobrazu zawsze tymczasowe. (…) Dlatego uważam, że na Plac powinien być większy, długofalowy plan, który nie tylko przywróci tę przestrzeń Grochowiakom, (…) ale również będzie częścią systemowej adaptacji do zmiany klimatu. Dzisiaj, co można stwierdzić właściwie bez głębszych analiz, Szembek zaadaptowany nie jest w ogóle.
Jako młody człowiek widzi Pan potrzebę zmian na Grochowie. Dlaczego zaczął Pan od Placu Szembeka?
Od Placu Szembeka zacząłem, bo, tak jak już pisałem, jest to przestrzeń bliska mojemu sercu. Mieszkam dosłownie jeden przystanek tramwajowy dalej, w kościele przy Placu byłem chrzczony, prawie codziennie przejeżdżam obok w drodze na uczelnię. Poza tym uważam, że Plac powinien być grochowskim centrum, w którym toczy się życie społeczne, sąsiedzi się integrują, i z którym Grochowiacy się identyfikują. Dzisiejsze zagospodarowanie to większy wstyd, niż duma…
Co oprócz Placu Szembeka chciałby Pan zmienić na Grochowie?
Grochów ma ogromny potencjał (…). W naszej przestrzeni zmieniłbym między innymi:
– przekształcił małą Grochowską – przeznaczyłbym tę jezdnię tylko dla mieszkańców.
– przekształcił ulice Kordeckiego i Osowską – ustanowiłbym tam ruch jednokierunkowy,
– utworzyłbym gęstą sieć dróg rowerowych, zwłaszcza wzdłuż Grochowskiej. Dzisiaj mamy właściwie jeden mniej lub bardziej logiczny odcinek rowerowy w ciągu Szaserów-Dwernickiego, po obu stronach zakończony wielkimi teleportami, plus jakieś pojedyncze drogi z kontraruchem.
– w końcu zadbał o realizację MPZP – czy wie Pani, że według miejscowego planu ustanowionego w 2014 roku wzdłuż Chłopickiego miała zostać poprowadzona ścieżka rowerowa? Plany są często u nas stare i pełne absurdów i niezrealizowanych zapisów, o których można by rozmawiać i rozmawiać.
– założył Grochowski Park Linearny – jest to bardzo dobra koncepcja, która w obliczu tak niewielkiej powierzchni parków na Grochowie, potrzebna jest tutaj jak woda rybie.
Widzę, że ma Pan konkretne plany. Czuję, że to początek…
Oprócz tego jest wiele innych kwestii, które chciałbym, aby na Grochowie się poprawiły, jak chociażby zatrważająca liczba pustostanów, które można przekształcić w mieszkania socjalne i komunalne o wysokim standardzie, stan parku Leśnika czy Placu 1831 Roku, skuteczność Straży Miejskiej i Policji, przeciwdziałanie patodeweloperce, czy też kwestia granicy między Grochowem a Gocławkiem. Nie sposób jest to wszystko wylistować w zwięzłej odpowiedzi, która i tak jest już pewnie trochę przydługa.
Co Pan sądzi o nazewnictwie MSI? Kawałek za Placem Szembeka był zawsze Grochów, a obecnie jest … Gocławek. Przecież rodowici Grochowiacy nie powiedzą, że mieszkają na Gocławku…
Co do granic obszarów MSI, to słyszałem, że układający system MSI opierali się na mapie z błędami… Tak czy inaczej, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, kiedy ktoś jechał tramwajem na Gocławek, to będąc na przystanku Plac Szembeka nawet nie myślał jeszcze o tym, że za sekundę wyjedzie z Grochowa. Nie wspominając już o tym, jak został potraktowany np. Witolin.
Co chciałby Pan powiedzieć mieszkańcom?
Mieszkańcom chciałbym przekazać, aby poczuli, że Grochów jest wspólnym dobrem, o które warto walczyć, i o które powinniśmy dbać. Dbajmy o Grochów ponad podziałami.
Rozmawiała
Magdalena Grochowska
Foto: Mag (kino w remoncie, stan czerwiec 2026 r.), UM/Rafał Motyl – kino w 2020 r.
gazeta Mieszkaniec
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy














