Podstawówki bez telefonów

Podstawówki bez telefonów Foto Pixabay

Tęsknię za gwarem na przerwach, za dzieciakami, które biegają, gadają , śmieją się, a czasami hałasują. Tęsknię, bo od pewnego czasu w naszej szkole na pauzach panuje cisza. Uczniowie siedzą jak zombi, wpatrzeni w ekrany telefonów, nikt do nikogo się nie odzywa, a jeśli już to to wspólnie komentują te internetowe filmiki – żali się pani Grażyna, woźna w jednej z warszawskich podstawówek.
 
Prawdopodobnie już z początkiem roku szkolnego ta sytuacja ulegnie zmianie i uczniowie szkół podstawowych będą musieli schować telefony i inne urządzenia umożliwiające komunikację na odległość – w tym urządzenia do rejestrowania obrazu i dźwięku.

Zakaz używania telefonu w podstawówce + wyjątki

Wprowadzony zakaz będzie mieć na celu dobrostan i bezpieczeństwo dzieci. Zakaz obejmie teren szkoły oraz zajęcia edukacyjne poza placówką. Nie obejmie wycieczek, pobytu w internacie i infrastruktury sportowej udostępnianej mieszkańcom poza godzinami zajęć szkolnych. Uczeń będzie mógł także korzystać z telefonu za zgodą nauczyciela w celu realizacji programu nauczania, sprawdzenia wiedzy lub do kontaktu z rodzicem w nagłej sytuacji; gdy posiada okresową zgodę dyrektora szkoły ze względu na stan zdrowia, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby oraz w sytuacji zagrożenia życia, zdrowia lub mienia.
 
Wprowadzenie przepisów z pewnością wywoła bunt. Zarówno u części uczniów, jak i rodziców. Pojawiają się także opinie:
– Wprowadzacie do szkoły tablety, laptop dla każdego ucznia, a telefonów chcecie zakazać, sami ich pchacie w dołek cyfryzacji i chcecie im zakazać to, co sami im zgotowaliście.

Dlaczego w takim razie odłożenie telefonu w szkole jest ważne?

Ponieważ ciągły dostęp do sieci odbija się na zdrowiu, rozwoju i codziennym funkcjonowaniu. Chodzi także o przemoc rówieśniczą i ograniczenie możliwości nagrywania i wpuszczania do Internetu filmów pokazujących złe zachowania. Zakaz używania urządzeń w szkołach ma także pomóc w budowaniu relacji w życiu realnym, a nie wirtualnym. Zupełnie czymś innym jest korzystanie z urządzeń w celu edukacji.
 

Żeby dzieci budowały wzajemne kontakty potrzeba czegoś więcej niż tylko wprowadzenie zakazu.

Potrzebne jest zaangażowanie po stronie najbliższych. Nieodbieranie nowych przepisów jako zła, tylko zobaczenie, że bezpośrednia relacja twarzą w twarz z innymi dziećmi, jest bardziej wartościowa niż tkwienie twarzą w ekranie smartfona – zwłaszcza gdy rodzic nie wie, z kim tak naprawdę dziecko się komunikuje.
 

Raport „Internet dzieci 2026”

Raport z 15 czerwca br., przeprowadzony przez Instytut Cyfrowego Obywatelstwa pokazuje, że pomimo rosnącej świadomości o zagrożeniu treściami w internecie, zainteresowanie korzystaniem przez dzieci z mediów pozostaje na wysokim poziomie. Ponad 1.2 mln dzieci w wieku 7-14 lat spotyka się w sieci z reklamą alkoholu. 43% używa chatbota. 32% dzieci miało kontakt ze stronami i aplikacjami zawierającymi treści erotyczne. Kto na to pozawala, albo kto o tym nie wie?…

 
Pewne dane raportu są zatrważające. Dzieci, które w sieci już są, korzystają z niej intensywniej niż ktokolwiek inny. Średni dzienny czas online w tej grupie wynosi 4 godziny i 25 minut – to najwyższy wynik spośród wszystkich standardowych kategorii wiekowych, włącznie z dorosłymi.

Dorośli mają dwa miesiące na oswojenie się z myślą, że w szkole dziecka nie będzie możliwości korzystania z telefonu.

Dwa miesiące, które mogą pokazać, że wspólna gra w piłkę, wypad na rower są o wiele cenniejsze od rozmowy z chatbotem. Dwa miesiące, które mogą pokazać prawdziwe, fajne życie, albo nie zmienić kompletnie nic…
 
Pełny raport dostępny jest na stronie higienacyfrowa.pl/publikacje/internet-dzieci
 

Projekt ustawy przewiduje możliwość zorganizowania przez szkołę miejsc przechowywania urządzeń i jeżeli szkoła takie miejsca zapewni, uczniowie będą musieli odkładać tam urządzenia.
 
OM
 
Foto: pixabay.com

gazeta Mieszkaniec

Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

 

Podziel się informacjami
error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Przejdź do treści