Rower bardzo pożądany…

 

Czasami uruchomienie Veturilo stanowi duży problem. Przekonała się o tym para, która wieczorem, 1 marca, usiłowała popedałować na miejskim tandemie. Po kilku próbach młodzi ludzie odstawili rower z komentarzem: – Potrzeba siły i techniki…

Ale nie było problemu z tegorocznym uruchomieniem sytemu Veturilo w Warszawie. Ten system wypożyczania rowerów zagościł w stolicy już po raz ósmy. – Rower to nie tylko doskonały środek transportu. Umożliwia również dbanie o kondycję i rekreację warszawianek i warszawiaków w każdym wieku – podkreśla prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

W ponad 380 stacjach do dyspozycji mieszkańców i gości stolicy jest 5500 rowerów. Czasami lokalizacje stacji ulegają zmianom. Tak było jakiś czas temu m.in. z tą przy zbiegu ul. Mińskiej i Grochowskiej na Pradze Południe. Pierwotnie rowery stały na „wysepce” pomiędzy ulicami, ale ostatecznie, ze względów bezpieczeństwa, stację przeniesiono o kilkanaście metrów na chodnik ul. Grochowskiej. Część mieszkańców protestowała, że przez ten manewr zmniejszyła się liczba miejsc postojowych przed tutejszą Biedronką…

W tym sezonie w Warszawie baza stacji Veturilo nieco się powiększyła. Niestety, po prawej stronie Wisły tylko o jedną stację – na Targówku przy dzielnicowym ośrodku sportu (ul. Łabiszyńska). – To już 20 stacja w naszej dzielnicy – mówi rzecznik Targówka Rafał Lasota – Powstała z naszej inicjatywy. Myślę, że w najbliższym czasie rower będzie bardzo pożądanym środkiem transportu na Targówku, chociażby z tego względu, że dla ruchu samochodowego została właśnie zamknięta ul. Kondratowicza.

Na rowerowej mapie stolicy widać dysproporcję pomiędzy lewo- a prawobrzeżną Warszawą. Nadal bez stacji Veturilo pozostaje Wesoła. Tylko jedną taką stację ma Wawer. To i tak sukces, bo jeszcze w 2017 r. wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska mówiła „Mieszkańcowi”: – Postawienie jednej stacji w Wawrze byłoby najbardziej skrajnym błędem, bo załóżmy, że dwadzieścia osób wypożyczy rowery i przejedzie do Centrum, a co będzie dalej? Samochód będzie je musiał zawieźć znów do Wawra…

Stacja w Wawrze, na ul. Wydawniczej, powstała z inicjatywy PKN Orlen. Rzecznik Wawra Konrad Rajca precyzuje, że stacja jest na terenie Orlenu, ale została włączona do systemu Veturilo i wypożyczone z niej rowery można zostawiać na innych stacjach.

Pierwszego dnia nowego sezonu rozmawiamy w Śródmieściu z użytkowniczkami miejskich rowerów Mają i Anią, siostrami które do stolicy przeprowadziły się z Augustowa. Obie korzystają z Veturilo. Mówią, że to przydatny system, ale rowery są w idealnym stanie na początku sezonu, a później potrzebna jest częstsza ich konserwacja.

Potrzebę ewoluowania systemu dostrzegają stołeczni rajcy, którzy symbolicznego otwarcia sezonu dokonali przy jednej ze stacji w Alejach Jerozolimskich. Wśród grupy samorządowców związanych z Nowoczesną był m. in. Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady m. st. Warszawy. – Proponujemy, aby dialog z użytkownikami Veturilo odbywał się poprzez spotkania i rozmowy – za każdym razem przy innej stacji miejskiego systemu. Warszawski Rower Miejski to bardzo przemyślany system, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć tyle, o oczekiwaniach dotyczących systemu, co jego użytkownicy. Dlatego potrzebna jest nowa forma dialogu z jego użytkownikami – mówił Sławomir Potapowicz – Jednocześnie będziemy chcieli zainteresować ZTM ideą mobilnych nie przytwierdzonych na stałe do podłoża stacji Veturilo, które można wykorzystać doraźnie jako wsparcie dla mieszkańców, w miejscach gdzie zamknięta jest droga lub trwają prace remontowe. Te „remontowe” stacje można ustawić na kilka dni na terenach miejskich i sądzę, że dla wielu osób stanowiłyby świetną opcję transportu.

Sezon Veturilo będzie trwał aż do końca listopada.