Sakit na ortopediko

– Witam panie Eustachy. Nie przeszkadzam?…

Kazimierz Główka, emeryt i stały klient bazaru na PL. Szembeka, jak zwykle na zakończenie zakupów, podszedł do straganu z damską bielizną, gdzie królował jego kolega Eustachy Mordziak, kupiec tutejszy.

– Słyszał pan o tym mecenasie, który ostatnio wpadł w ręce policji? Podobno i on fałszywe alarmy uskuteczniał, które nasze życie publiczne wprowadzały w stan drżenia.

– Przecież to z daleka bzdurą śmierdziało.

– Może tak, może nie, ale służby muszą reagować.

– No i co?

– No i reagowały – tu weszli po dobroci, ówdzie wyłamali drzwi, bo przecież muszą sprawdzić co i jak, no nie?

– I co zobaczyli?

– Poza tym, że najważniejszy obecnie redaktor w kraju chodzi po mieszkaniu w gaciach, to nic.

– Znakiem tego dobrze mówię: ktoś jaja sobie robił?

– Tylko, że wrzask się podniósł, że takie wchodzenie ludziom do domów to zamordyzm i wina Tuska.

– Wiadomo, ktoś musi beknąć.

– W tej sytuacji służby się wkurzyły i zaczęły szukać tych żartownisiów. A jak wiadomo ze służbami żartów nie ma.

– I znaleźli łotrów, czy nie?

– Znaleźli. A przy okazji i tego adwokata z Warszawy, który podobne numery robił, tyle że grubsze. Gdy mu w mieszkaniu zrobili kipisz, to włosy im osiwiały: broń, amunicja – nawet artyleryjska, broń biała – podobno w dużej ilości, no i wszystko co niezbędne do uwiarygodnienia fałszywych alarmów.

– Żeby adwokat takie rzeczy, daj pan spokój.

– Może pijany był? Mecenasom to się zdarza.

– Myli pan sensacje, panie Eustachy. Nachlany to był kto inny. Pewien poseł z największej partii opozycyjnej w samolocie się narąbał podobno. Lot był z Rzeszowa do Warszawy. Pragnienie musiało być silne, bo leci się tylko 45 minut, a gość był tak nieprzytomny, że go wynieść musieli.

– A co mówił jak wytrzeźwiał?

– Że jest chory i leki przyjmuje,

– Na chorobę filipińską?

– Ortopedyczną. Po filipińsku (wg AI) to jest: sakit na ortopediko.

Szaser 

Co tam panie na Pradze
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy

Podziel się informacjami
error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Przejdź do treści