Gruntow(n)a zmiana?

Grunt to dobre nastawienie… – przynajmniej do niedawna takie podejście dominowało w spółdzielniach mieszkaniowych oraz wśród samych mieszkańców, którzy od lat czekają na przepisy regulujące problemy prawne z gruntami, na których stoją spółdzielcze budynki. Jednak ani spółdzielnie, ani mieszkańcy nie spodziewali się tego, że ustawa regulująca prawo własności będzie wymagała zabudowy wolnych przestrzeni. Tym samym powiedzenie „nie ma nic za darmo” brzmi jak pogróżka…
Zalety „starych” osiedli
Wiele osób mieszka lub chce mieszkać w tzw. starych osiedlach. Mimo wielu wad, np. wieku budynków, braku remontów, budowane osiedla na przełomie lat 70/80 XX w. mają niepodważalną zaletę – zieleń i przestrzeń.
Atutem jest rozwinięta infrastruktura (komunikacja, szkoły, żłobki, przedszkola, sklepy, przychodnie). Zatem stare osiedla to nadal świetna alternatywa dla nowej, gęstej zabudowy.
Spółdzielnie i mieszkańcy bez wpływu na dogęszczanie osiedli?
Na pewno stali lub potencjalni mieszkańcy takich osiedli będą zadowoleni z faktu, że uregulowany status prawny gruntów, przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, likwidacja roszczeń oraz wieloletnich batalii sądowych pozwoli na zakładanie ksiąg wieczystych czy wzięcie kredytu na zakup wymarzonego mieszkania. Jednak prawdopodobnie nie ucieszą się z faktu, że obok ich budynku może powstać nowy blok. Co gorsza nie będą mieć na to wpływu. Spółdzielnia też nie.
– Spółdzielnia będzie miała osiem lat, żeby na tych terenach, które nie są niezbędne do zarządzania dzisiejszymi budynkami, żeby zrealizować budownictwo mieszkaniowe, jeżeli oczywiście miejscowy plan takowe zakłada [Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego – przyp. red.]. Jeżeli w przeciągu ośmiu lat to się nie wydarzy, grunt wróci do samorządu terytorialnego, który z tymi gruntami będzie mógł zrobić to, co uważa za stosowne, albo sprzedać te grunty deweloperowi albo samemu budować. (…) Spółdzielnie będą miały motywację do tego, żeby na tych gruntach budować mieszkania lokatorskie, na które rząd przeznacza ogromne środki i one będą w dyspozycji spółdzielni mieszkaniowych – powiedział Tomasz Lewandowski, Wiceminister Rozwoju i Technologii.
Z takiego obrotu sprawy mogą być niezadowoleni mieszkańcy SM Gocław-Lotnisko (na zdjęciu powyżej), szczególnie działki 51/1 (pisaliśmy o tym w Mieszkańcu nr 7), którzy z ogromną determinacją walczyli o to, żeby deweloper nie zabudował terenów zielonych przy Jeziorku Balaton. Dlatego niezwykle ważną dla nich jest informacja, że w tej chwili w opracowaniu jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego właśnie dla rejonu Parku nad Balatonem. Konsultacje potrwają do 18 maja br. i od ich wyniku będzie zależeć, które tereny wg. planowanej ustawy dotyczącej gruntów będzie można zabudować, a które nie.
Podobna historia może dotyczyć Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyka z Mokotowa czy Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Ruda” na Bielanach (na zdjęciu obok), która od lat prowadzi sprawy sądowe dotyczące zasiedzenia gruntów, do których prawo zgłaszają inne podmioty. Tu także mieszkańcy ucieszą się i zmartwią zarazem. O ile udało się wprowadzić do MPZP Park Harcerskiej Poczty Polowej Powstania Warszawskiego, o tyle wiele terenów, na których obecnie rosną drzewa, widnieją w MPZP jako tereny przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną z usługami. W przypadku miejsca, przy ul. Godowskiej, gdzie kilka lat temu usunięto ruiny starych kamienic, a obecnie jest parking, na planach MPZP widać budynek, który swoim kształtem nie przypomina żadnego z rozebranych domów… Mieszkańcy od lat mówią o tym miejscu – żeby powstał tu dom kultury. Czy po wejściu ustawy mieszkańcy zamiast DK zobaczą blok?
– Kupiłam mieszkanie na tym osiedlu, bo tu jest zieleń i przestrzeń. A na nowych są okna w okno i zero skwerków. I co? Teraz przyjdą tutaj i obok studni oligoceńskiej zbudują nam wieżowce?! Masakra.(…) – pisze mieszkanka Spółdzielni MSM Energetyka z Mokotowa.
| Zapowiadana przez Nową Lewicę ustawa, która pomoże spółdzielniom uregulować status gruntów, będzie wymagać od spółdzielni budowy nowych bloków. |
Oprócz projektu Lewicy, swoją koncepcję ustawy złożyło w Sejmie Polskie Stronnictwo Ludowe. Oba projekty mają na celu rozwiązanie problemu nieuregulowanych gruntów, a mieszkańcy już mówią, że słowo „dogęszczanie” zabudowy zaczyna być dla nich sennym koszmarem…

ul. Godowska. Foto: testmapa.um.warszawa.pl
MaG
Foto: wikimedia.org Alina Zienowicz (SM Gocław Lotnisko), gazeta Mieszkaniec (SBMRuda na Bielanach), testmapa.um.warszawa.pl
Artykuł o SM Gocław Lotnisko w nr 7 „Mieszkańca” ↓
gazeta Mieszkaniec
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy













