Co ty na to?

Mamy już za sobą pierwszy, tegoroczny śnieg w Warszawie, pierwsze w tym sezonie katary i grypy. O siebie trzeba dbać, wiadomo. Zdrowe odżywianie, dużo zieleniny, codzienne, energiczne spacery, a kto lubi biegać – ma gdzie, mimo zmiennej pogody. Póki nie zalega śnieg, rower też może być przyjemnym rozwiązaniem.

Siła argumentów

Bo w ludziach coś takiego jest, że znoszą różne głupoty, ale do czasu. A potem, panie, coś w nich pęka i nie ma zmiłuj się. Jak przychodzi postawić kreskę, to stawiają po swojemu, a nie tak, jak im podpowiadają te mądrale z telewizora.

Tomasz Sapryk

Urodził się w Warszawie. Wychowywał się w szczęśliwej i kochającej się rodzinie. I chociaż obecnie Tomasz Sapryk wydaje się być oazą spokoju, w dzieciństwie uchodził za prawdziwego rozrabiakę.

Listopad, miesiąc smutny

… smutny jest. Bo szaro, bo mży, a buty ciągle mokre i narażone na błoto.
Bo zaczyna się tak smutno: wizytami na cmentarzach.

Poprawność

– O wiarygodności, znaczy się mówimy? No, cóż, ale one taką mają robotę. Jakby ktoś pana nie znał, to czy na pierwszy rzut oka pomyślałby, że

Ryszard Rynkowski

W jego rodzinie było dużo muzycznych talentów. Pradziadek był organistą w kościele niedaleko Brodnicy. Wszystkie jego dzieci śpiewały w chórach lub grały na różnych instrumentach. A mały Rysio poszedł w ich ślady. Nim skończył pięć lat, umiał już grać na pianinie.

Marcin Prokop

Nie mieścił się w wózku, bo zawsze był taki długi. Miał pokój wielkości przedziału w pociągu PKP, a jedną z atrakcji było dla niego chodzenie do sąsiedniego bloku i jeżdżenie windą na 10 piętro. Marcin Prokop swoje dzieciństwo wspomina z wielkim sentymentem. Dziennikarz jest grochowianinem od urodzenia. A w chwili obecnej z wyboru.

1 70 71 72 73 74 82